


















Współpraca z ROBYG. Fotografia realizacji mieszkaniowych
Współpraca z ogólnopolskim deweloperem ROBYG obejmowała realizację sesji zdjęciowych 19 osiedli i zespołów mieszkaniowych o bardzo zróżnicowanej skali. Od kameralnych inwestycji z niską zabudową, przez nowoczesne apartamentowce, aż po rozbudowane, wieloetapowe założenia urbanistyczne, które współtworzą nowe fragmenty miasta. Każda sesja była wynikiem rozmów z zespołem inwestora i architektami oraz wspólnego określenia tego, co w danym projekcie warto pokazać i w jaki sposób. Pracując przy takich realizacjach jak Royal Residence, Mój Ursus, Port Popowice, Modern Space czy Życzliwa Praga, skupiałem się na oddaniu charakteru miejsca, a nie jedynie na formalnym zapisie architektury. Nowoczesne bryły, rytm elewacji, materiały wykończeniowe i relacje pomiędzy budynkami były fotografowane z myślą o odbiorcy, który ma zobaczyć gotową inwestycję jako realną przestrzeń do życia. Ważnym elementem była również lokalizacja i kontekst, zarówno miejski, jak i krajobrazowy, który w wielu projektach stanowi istotne dopełnienie architektury.
Zakres realizowanych sesji obejmował głównie zdjęcia w ciągu dnia. Powstawały ogólne widoki brył budynków, ujęcia całych zespołów mieszkaniowych, a także fotografie pokazujące ich układ przestrzenny i relację z otoczeniem. Dużą wagę przykładałem do detali architektonicznych, takich jak materiały elewacyjne, strefy wejściowe, balkony, tarasy czy elementy części wspólnych, które często decydują o odbiorze jakości inwestycji. W zależności od projektu wykonywane były także ujęcia z wyższej perspektywy, pozwalające czytelnie pokazać skalę osiedla i jego miejsce w strukturze miasta.
Zdjęcia powstawały z myślą o wykorzystaniu w prezentacjach realizacji firmy, materiałach promocyjnych i komunikacji marki. Ich celem było stworzenie spójnego, spokojnego obrazu architektury, pozbawionego nadmiernego marketingowego napięcia. To fotografia, która porządkuje wizualnie inwestycję i pozwala spojrzeć na nią z perspektywy przyszłego mieszkańca, a nie tylko jako na kolejny ukończony projekt.